piątek, 26 września 2014

Crème de la crème

A gdybyś była jak ten ptak z żółtym brzuszkiem,
który przemierzył pół Polski,
by po dziesięciu latach znów zaćwierkać dla mnie
                                                               zza okna.

Nagim aromatem porannej kawy, otulonym zmiętą satyną.
Jedną łyżeczką nieprzyzwoitej słodyczy. Budzikiem i kołysanką.

A gdybyś nie pisała wierszy, a tylko pozwoliła sczytywać
je z ust podczas długich jesienno-zimowych wieczorów.

Czy pozwoliłabyś się zamknąć w męskiej piersi
na dwa palce powyżej krawędzi mostka?

26 wrzesień 2014

sobota, 23 sierpnia 2014

Zwiastun

Jesień skrywa się za rogiem najbliższego z budynków.
Naga i nieśmiała, zerka szarobłękitnymi oczami
na ostatnie figle wyjątkowo niesfornego lata.

(Wydawałoby się, że u schyłku swoich dni
wykaże się choć odrobiną dojrzałości).

Złota, polska i poetycka... Pochmurna małolata.
Pomimo iż zwiastuje półmrok i oziębienie,
igra na strunach wieku średniego.

23 sierpień 2014

piątek, 8 sierpnia 2014

Aspekty niekontrolowanego związku

Opowiem Ci dom - wydarte dębowe klepki,
pamiętające w szczelinach pierwsze oddechy przedwiośnia,
ale i gradobicia mieszające z b
łotem kłosy niedokończonych żniw.
Ściany - zielono-pomarańczowe, pochylone zgodnie z ruchem czasu
i obracający się wokół tej samej osi sufit. Dywan splamiony
nie tyle naiwnością, co wiarą w wytrwałość spojrzeń
i żyrandole dające blask, gdy przygasało ognisko.



Hybrydy zdarzeń nieprzewidzianych.



Daleko od fantasmagorii, oceanów, bursztynowych nocy
przelewanych z kieliszka do butelki, metafor
i jedwabnych alegorii.

7-8 sierpień 2014

wtorek, 15 lipca 2014

Grom

Nie ma lata bez burzy - pomiędzy promieniami z nieba,
deszcz przypomina o samotności...

Owady chowają się w szczeliny starych domów,
których ciszę rozdziera zgrzyt zaniedbanych zawiasów.
Wiatr delikatnie głaszcze, wkrada się pod rękawy,
budząc utopione w bursztynie demony - gry i zabawy.

Słyszysz?

Turkot spalinowych silników, straże, karetki,
gwar bezosobowych postaci, i słowik.

15 lipiec 2014

środa, 9 lipca 2014

Noc świętokrzyska

Hieny pochowały się w korytarzach starych kamienic
- zdradzają je spojrzenia - iluminacje.

Samotny, na równi samotnej ulicy,
wybieram spomiędzy granitowych kości
słowa utracone pod naporem ostatnich wydarzeń.

Skrzydła ciem biją w okienka pozamykanych latarenek.

9 lipiec 2014

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Sfery mistyczne

Popatrz maleńka, jakie szyby w oknach są dziś czyste.
Blade, jak ciało dziewicy,
      skrywane przed spojrzeniami bezwstydnego słońca.

Popatrz na księżyc - skrzywił się stary głupiec,
bo wciąż pozostaje w cieniu bursztynu i złota.

Liście nocą ślepo ślą kojące kołysanki
                                           do nieznajomego adresata.
Drzewa śpią, a trawa czeka, byśmy się na niej położyli
i w blasku całej tej wodnej aury zapomnieli o przyzwoitości.

Poranna rosa, jak chrzest, zmyje ślady dotyku
                                                    i zmysłowego tańca.

16 czerwiec 2014

Widzialne - niewidzialne

Zza bambusowej rolety świat wygląda inaczej.
Nie ma powiązań, określonych wzorów, kwiatów
                                i tej bieli - fałszywej i złudnej.

Za bambusową roletą bawią się dzieci zapomnianego Boga,
czytające tak z oczu, jak i z gwiazd.
                       Samotne w miłości, poezji i śmierci.

Zamknięte w szafie, czytają książki
                                     równie samotnych poetów.
Drogowskazy malowane szarą kredką na szarym tle.

14-16 czerwiec 2014