wtorek, 22 listopada 2016

Mała fantasmagoria

Pozwól mi wędrować kanionami
pomiędzy każdym z żeber,
dotykać z delikatnością
opadającego z drzewa liścia,
spłynąć talią i opaść
do samego dna nieskończoności.

22 listopad 2016

niedziela, 20 listopada 2016

Atlas egzotyczny

Łez nie ułożysz na pięciolinii - pozwól
je scałować, nocą wędrować ich śladem
przy akompaniamencie bijącej w bębny krwi.

Słowiki w głowie nie kłamią - zwiastują odpływ
i odsłonięcie ukrytego lądu, w którego piaskach
ślady czterech stóp, przeplatając się,
prowadzić będą w głąb gęstego tajemnic lasu.

Z liści spłynie słodycz, z konarów woń,
a w trawie, pod starymi sekwojami,
odkryjesz w sobie naturę drapieżnika.

20 listopad 2016

środa, 26 października 2016

Kapilarnie

Wpleć się pomiędzy winorośle i krzewy owocowe,
bądź bryzą, promieniami słońca i lekkim powiewem.
Nakarm każdym złotym kłosem jaki znajdziesz.

Bądź, a ja w tobie zakwitnę nie tylko wiosną,
gdy słońce szybuje wysoko, na szkle
mroźną nocą, gdy krople potu będą nam farbami.

Jak ciepły deszcz, przeniknę bawełnę, dotknę
najskrytszych z tajemnic w blasku pereł,
jakie Pan Bóg rozsypał na czarnym tle.

Nie bój się, skocz w otchłań wodospadu,
utop się i zatańcz ze mną na dnie rwącej rzeki.

26 październik 2016

Atlas egzotyczny


środa, 28 września 2016

Astrofizyka

W odległych galaktykach
gwiazdy tkają kolorowe sny,
a ja pilnuję,
by mgławice się nie zaplątały.

Niech śpią
ukojeni bajką o wielu dnach.

Nie wszystkim ciałom
dane jest bawić się grawitacją,
przyciągać
i tańczyć wokół jednej osi.

Ocierając się czasem
o krawędzie innych samotników,

uciekam
wtapiając się w obojętne tło.

28 wrzesień 2016

niedziela, 18 września 2016

Krótki wiersz o umieraniu

chłodne kołysanie nocy nie usypia zmysłów
sine światło woda i [...] cisza

Emilia Chmielecka - "wiersz w którym nie wiem nic o poezji"

Bursztyn w ocynkowanej zbroi i ciekłokrystaliczne szkło
pozwalają choć na krótką chwilę znaleźć się pomiędzy
pragnieniami, a kością stojącą w gardle
                                                     - niespełnioną ucztą.

Fale impulsów wysyłane z tonącego statku.

Refleks naiwności, wiary i odkryć geograficznych,
utrwalony czarną czcionką pomiędzy wersami.


Jeśli istnieje jakaś inna postać poezji,
to jest ona raczej tym drugim - nigdy nie widzianym -
obliczem planet krążących wokół nas.

dni przechodzą przez próg
głosy - zabawa wiatru
chłodne kołysanie

Podróże po nigdy nieodwiedzonych kontynentach,
zmysłowe dotykanie szczelin, rys i pęknięć,
smakowanie każdej z kropel ich wilgoci
- małe, wielkie fantasmagorie


i sztorm - oddzielający nas od tamtych lądów.

18 wrzesień 2016

Astrofizyka