środa, 18 stycznia 2017

Arktyczne opowieści 1

Na krawędzi szkła pozostał już tylko ślad
małej-wielkiej rzeczywistości,
w której więcej prawdy,
niż w każdym poprzedzającym dniu.

Nie domyłem umyślnie,
pozostawiając smak na jutro i pojutrze.

Mieszając z czerwonym winem,
szczyptą fantazji i niespełnionych marzeń,
uciekał będę pomiędzy nienapisane wersy.

18 styczeń 2017

sobota, 31 grudnia 2016

Teoria (nie)stabilności

A jeśli to nie tylko kilkudniowa wycieczka,
nie fotografia - jedna z wielu
i nie wiersz - taki z początkiem i zakończeniem?

Czy gotowa jesteś przeplatać nie tylko dłonie,
wskutek jednego nieoczekiwanego zdarzenia?
Walczyć (już nie) z cudzym wiatrem,
nosić jego kamienie w butach?
Godzić się z kierunkami,
jakich nigdy byś nie wybrała?

To nie tylko pocałunki
i długie erotyczne wieczory,
ale most - na póki co kruchy
i wydawałoby się niestabilny,
autorstwa dwóch obcych lądów,
z miękkiego i twardego kamienia.
Węzeł - zaciskający się całymi dekadami lat.

Bo to nie woda, po której bezkarnie
można stąpać bosą stopą
- najmniejsza fala odbije się nierównomiernym echem.

31 grudzień 2016

czwartek, 8 grudnia 2016

Krótki wiersz o nadziei

Wyciągam dłonie, jak żaglowiec maszty,
do bezchmurnego nieba w nowiu.
Wiatr nie maluje nut w szczelinach
pomiędzy starymi deskami. Kornik śpi.

A ty, gwiazdo północy, pozbawiona złotego szalu,
mrugasz cierpliwie miliardy lat
geografom, podróżnikom i poetom,
wskazując kierunek oddalania się od domu.

Mury zbudowane wokół nas miękną
pod naporem taniej whisky i wódki
zabarwionej kilkoma kroplami imitacji
owocowego soku
                             - sen daleki od naturalnego.

Czytałaś moje myśli kiedykolwiek?
Leżą na półce nieodwiedzanej księgarni
- obce masowym tekstom z pobliskiego dyskontu.

08 grudzień 2016

wtorek, 22 listopada 2016

Mała fantasmagoria

Pozwól mi wędrować kanionami
pomiędzy każdym z żeber,
dotykać z delikatnością
opadającego z drzewa liścia,
spłynąć talią i opaść
do samego dna nieskończoności.

22 listopad 2016

niedziela, 20 listopada 2016

Atlas egzotyczny

Łez nie ułożysz na pięciolinii - pozwól
je scałować, nocą wędrować ich śladem
przy akompaniamencie bijącej w bębny krwi.

Słowiki w głowie nie kłamią - zwiastują odpływ
i odsłonięcie ukrytego lądu, w którego piaskach
ślady czterech stóp, przeplatając się,
prowadzić będą w głąb gęstego tajemnic lasu.

Z liści spłynie słodycz, z konarów woń,
a w trawie, pod starymi sekwojami,
odkryjesz w sobie naturę drapieżnika.

20 listopad 2016

środa, 26 października 2016

Kapilarnie

Wpleć się pomiędzy winorośle i krzewy owocowe,
bądź bryzą, promieniami słońca i lekkim powiewem.
Nakarm każdym złotym kłosem jaki znajdziesz.

Bądź, a ja w tobie zakwitnę nie tylko wiosną,
gdy słońce szybuje wysoko, na szkle
mroźną nocą, gdy krople potu będą nam farbami.

Jak ciepły deszcz, przeniknę bawełnę, dotknę
najskrytszych z tajemnic w blasku pereł,
jakie Pan Bóg rozsypał na czarnym tle.

Nie bój się, skocz w otchłań wodospadu,
utop się i zatańcz ze mną na dnie rwącej rzeki.

26 październik 2016

Atlas egzotyczny