sobota, 19 lutego 2022

Małe / wielkie słowo

                                            (z dedykacją dla J. W.)

Opera polskiego Bałtyku nie ma scenariusza,
kartek słów i nut - żyje, pulsuje i dźwięczy,
wystawiając na scenie obrazy narodowej tragedii.
Ballady marzeń o państwie czystym jak jeziora
z czasów pierwszych Piastów i wielkiej
jak obfite w żubry bory Jagiellona
*

Ocean uniósł pierś, a ja jej dotknąłem,
kamienie na brzegu i zdrowy uśmiech.
Bez fal - Bałtyk był spokojny.

Pociąg to tylko maszyna, ciągnie myśli
od Gdyni po świętokrzyskie źródła.

Umierają wspomnienia i rodzą się plany,
jutro staje się dniem dzisiejszym.

Nie ma dnia i nie ma nocy osobno,
nie ma już jakiegokolwiek sensu inaczej.

Bez fal - Bałtyk był spokojny.

W małej torbie zmieścisz o wiele więcej,
reszta to tylko wspomnienia.
To sny, z którymi będziesz się budzić,
ale będziesz obok - pod ramieniem

Wsiadaj - nie zastanawiaj się nad tym.

__________________________
* "Opera Narodowa" 15 sty. 2008

19 luty 2022

czwartek, 17 lutego 2022

"tak"

Z nieba padają płatki jaśminu,
za oknem wiatr.
Pociąg płynie, lądy się zbijają
tworząc świat.

W pierwszych wersach brzoza
zaledwie zapuszczała korzenie,
dziś chyli się nad domem,
w którym będziesz Ty i ja.

Stary Bóg tego nie przewidział.

Z nieba padają płatki jaśminu,
za oknem wiatr.
Ogień to tylko ogień,
woda, powietrze i ziemia..

Jak niewiele trzeba, by prawdą
stało się to, co niemożliwe.
Wystarczy tylko uczciwe "tak".


17 luty 2022

sobota, 12 lutego 2022

Sztuka tworzenia - Projekt 66/24

Każda modlitwa ma swój "Amen",
a każda bajka równie wyczekiwany morał.
*

Księżyc to stary kłamca,
drugą połowę zawsze ukrywa w cieniu,
a ty niemal poddałaś się
                               taniej grawitacji.

Nie po to zbudowano porty i terminale,
by stać na brzegu. Kolejowe perony,
by tępo podziwiać puste wagony.

Ziemia drży - lądy zbijają się
mieszając różnorodności wspomnień.

Księżyc to stary kłamca,
drugą połowę zawsze ukrywa w cieniu.
Niech płynie na łonie wolnej nocy,
udając jedną z wielu gwiazd na niebie.

Nasz dom wydrapałem w twardej skale.

__________________________
* "Sztuka tworzenia – Projekt Jeronimo" 25 maj 2013

12 luty 2022

Kielce 2022

                         (z dedykacją dla J. W.)

Gdy od północy wieje wiatr,
a pociąg kołami bije w tory,
czuję Bałtyk we włosach
i dłonie zapamiętujące
rysy mojej twarzy.

Kołnierz nie pachnie już
bladym jaśminem,
a w kieszeni trzymam
rękawiczki na chłodne dni.

Kolejna data w kalendarzu
- pół tysiąca kilometrów
poniedziałkowych myśli.

Gdy od północy wieje wiatr,
a pociąg kołami bije w tory,
Nowe Miasto nie zaśnie
bez lampki czerwonego wina.

Idzie sztorm - atrament rozlany.


12 luty 2022

niedziela, 30 stycznia 2022

Wiersz z zimowej kartki

Nie jestem czarodziejem,
który będzie sny kolorował.
Nie sprawię, by dom wyrósł
na jałowej, twardej skale.

Nie opowiem prostej historii,
bez pochmurnych dni,
wiatru, chłodu i gradobicia.

W środku zimy, nie zabiorę
nas do zielonego gaju.

Nie jestem czarodziejem,
ale czarnym atramentem.
Przeniknie cię mój wiersz.


30 styczeń 2022

piątek, 21 stycznia 2022

Z akcentem mięty

                                            (z dedykacją dla J. W.)

Nim słońce wstanie, kochać
będziemy się wierszem.
Skruszony lód zasili
kolory młodych kwiatów.

Wiatr będzie mniej słony,
deszcz twardy, a pocałunek
aksamitny, z akcentem mięty.

Zamkniemy okna i drzwi,
okryjemy się nutą jaśminu,
sandału i czarnego opium,
by w ciszy, w sobie śnić.

Nim słońce wstanie, kochać
będziemy się wierszem.
Kropla po kropli - mieszając
figlarne temperamenty.

Wino przeniknie w krew,
drżenie ustąpi bajce,
a morał napisze się sam.


21 styczeń 2022

środa, 5 stycznia 2022

Preludium

Bałtyk o wschodzie, komenda,
marynarz gra…
Dwie wieże nabierają blasku.

Wróć. Nie pójdę dalej sam.
Poranek inny niż zawsze
- miejsce gołębi zajęły
skrzeczące mewy.

A w tle długo wyczekiwany
nieśmiały i nieco pogubiony
uśmiech pod kapturem.

Prawdziwe usta i ich smak.

Bałtyk o wschodzie, słowa,
dłoń przepleciona z dłonią.
Jachty wyczekujące wiosny.

Dwa odległe życiorysy,
stające się jedną opowieścią.

Zimno, deszcz i tawerna
pozwoliły w końcu usiąść,
by spokojnie zrozumieć,
że to się dzieje naprawdę.

Mimo że nie do końca
jesteśmy wstanie to ogarnąć,
zrozumieć dlaczego teraz,
czemu my, i właśnie tak.


05 styczeń 2022