środa, 22 lutego 2023

Na dzień dziś

To jest mały krok człowieka,
ale wielki skok dla ludzkości.


Neil Armstrong nie miał racji,
bo ten krok zrobiły tetrapody,
miliony lat wcześniej.

Wyszły z głębokiego oceanu
i zostawiły ślady, takie same
jak te na odległym satelicie.

Dinozaury, meteor, ssaki,

a potem Adam, Ewa i Kain.
Niestety.

         Ostatni został do dziś.


19-21 luty 2023

poniedziałek, 13 lutego 2023

Odwilż, wiatr i deszcz

Nie jestem oceanem, morzem, zatoką,
ale drobnym stawem na mapie świata.

Niewielki mój brzeg i za mało wody.

Nie odkryję dla ciebie nowej Ameryki,
złóż złotem płynących i złotego snu,
bo jestem tylko napisanym słowem.

Każda z blizn przypomina historię,
której nie da się zetrzeć z twarzy,
ani zasłonić wyszukaną maską.

Nie mógłbym cię objąć, bo za małe
mam ramiona na wielkie potrzeby,
a jednak zabłysnęłaś nocą na niebie.

Uciekam więc pod głęboką wodę,
by tam spokojnie doczekać wiosny.


12-13 luty 2023

sobota, 4 lutego 2023

Las

Nie lubię mew - nigdy tego nie ukrywałem,
i tu nie chodzi o brzeg Bałtyku, ale o ptaki.
Wolę las - odległy, a w nim drewniany dom.

Wiem, ludzie ze wsi uciekają do miasta,
a ja choć miastowy, chciałbym na wieś.
Uprawiałbym pomidory i cesarskie korony.

Bym, ale nie mam nawet centymetra ziemi.

Dom bym budował z cegły, jak z krwi ziemi
- na jutro i na zawsze i posadziłbym - mahoń.
Może dąb, buk, a gdybym mógł, byłby platan.

Pot nie wystarczy, mam tylko dwanaście groszy
i chęć niezbadaną, której nie zrozumiesz nigdy.

Gdybym mógł, to chciałbym tym lasem iść
trzymając Twoją właśnie dłoń, ale, czy zdołam?


04 luty 2023

niedziela, 8 stycznia 2023

Retrospekcje (Biały blues)

Stare fotografie płowieją,
nowe to już nie to samo
- wyświetlone na ekranie,
nie mają nawet zapachu.

Kolejne warianty zbrodni
przeciw bladej przyszłości
zabijają chęć i motywację.

Kości mam skruszone
od nieustannych upadków.

Mięta nie korci - drażni,
rumianek wydaje się mdły.
Tylko kwiaty nie zawiodły
- cenią dłonie nadające sens.

Miałem wiele ogrodów
i stąpałem po różnej ziemi.
Piaski, skała i daleki las
- ten wspominam niewinnie.

Pomnika mi nie wybudują
- dobrze, ptaki nie będą srać
po zmęczonej życiem twarzy.


08 styczeń 2023

Retrospekcje

 


wtorek, 15 listopada 2022

Trzecia po północy

Nawet powietrze się zatrzymało.
Uchylone okno nie przewodzi
                       jego westchnień.

Bezsenne godziny wydłużają się.

Zegar napierdala, żołądek wije,
więc odliczam te czerwone
cyferki na wysłużonym budziku.

Tu radio - audycja miniona.
Dziś dedykuję ci biały wiersz.


A potem znów następuje cisza
- cisza i zgrzytanie zębami.
Szczur zdechł, myszy nie biegają.

Noc kolejna - noc naga i uboga.

Grudzień zbliża się krokiem
tak pewnym, jak nigdy dotąd
- będzie dźwięczeć w głowie.

Kurwa! Jak ja tego nie lubię.

Czekam. Niech słońce sieje już
barwne kwiaty i wysokie zboże.
Niech mocą pachnie rosa i miód.

Boję się, że nie sięgnę poranka,
że ciemność nie odejdzie nigdy.

Czas zgasł. Chleb nie pachnie
natchnionym kobiecym ciałem.
Czerstwy, a na nim szara pleśń.


15 listopad 2022

poniedziałek, 7 listopada 2022

Stary czas

Prognozy nie wyglądają najlepiej.
Deszcz krystalizuje się
i układa w kolejne warstwy
niespełnionych marzeń.
*

Stary Georgie szepcze w ucho.
- Szczwana jest, uśmiechała się
i wrobaczała w twoje zaufanie
.

Rozdarta ziemia kryje więcej racji,
od rozdartej duszy człowieka.
Myśli, jak węże, wiją się w głowie.

Chciałbym wrócić do czasów,
gdy kupowało się koperty, znaczki
i czekało się pana listonosza.
Gdy w lesie podziwiałem blask.

Nawet piwo smakowało inaczej.

Ale człowiek głupi i wciąż podąża
do syreniego śpiewu, gdzie rafy,
gdzie okręt idzie na głębokie dno.

Zima pełza już pod parapetem.
Niebawem wgryzie się w szczeliny
i wybieli grzechy pod miękką szatą.
__________________________
* "Malinowe niebo" 26 lis. 2017

07 listopad 2022